Google daje klientowi przycisk do napisania wiadomości wprost z wizytówki. Dla części firm to najtańszy kanał kontaktu, jaki mają. Dla części to niewidoczna dziura, w którą wpadają zapytania, o których nikt nie wie.

Klient widzi w profilu przycisk wiadomości i pisze bez wychodzenia z Map. Nie podaje numeru, nie dzwoni, nie wypełnia formularza. Dla osoby, która nie lubi rozmawiać przez telefon, jest to najniższy próg kontaktu z Twoją firmą.
To pasuje do modelu, w którym klient chce najpierw zapytać o cenę albo termin, a dopiero potem się umówić.
Wiadomości odbierasz w aplikacji do zarządzania profilem albo w powiadomieniach na koncie Google. Odpowiadasz z tego samego miejsca.
Tu leży pierwszy problem: powiadomienia gubią się między innymi powiadomieniami na telefonie. Jeśli włączasz czat, ustaw go tak, żebyś widział wiadomość w ciągu godziny, a nie następnego dnia.
Google pokazuje przy profilu typowy czas Twojej odpowiedzi. Wyłącza też czat firmom, które nie odpisują przez dłuższy czas.
Wiadomość bez odpowiedzi kosztuje podwójnie: tracisz klienta i pokazujesz kolejnym, że nie odpisujesz. Deklarowany przez Google oczekiwany czas reakcji to 24 godziny, ale realnie klient szukający usługi dziś rano wybierze kogoś innego po południu.
Dla firm, w których pytanie klienta da się załatwić dwoma zdaniami: czy macie wolny termin w piątek, ile kosztuje przegląd, czy dojeżdżacie do Zabrza. Salony, warsztaty, gabinety, usługi z prostym cennikiem.
Słabiej sprawdza się tam, gdzie każda wycena wymaga rozmowy albo oględzin. Wtedy czat i tak kończy się prośbą o telefon i dokłada Ci pracy zamiast ją odejmować.
Możesz ustawić powitanie wysyłane od razu po pierwszej wiadomości. Wykorzystaj je na konkret: godziny, w których odpisujesz, i prośbę o dwie informacje, których i tak będziesz potrzebować.
Przykład dla warsztatu: „Dzień dobry, odpisujemy od 8 do 17. Proszę podać markę, rocznik i opis problemu, wtedy od razu odeślemy wycenę”. To skraca wymianę z pięciu wiadomości do dwóch.
Danych osobowych klienta, numerów dokumentów, informacji o stanie zdrowia. Gabinety i przychodnie odsyłają takie tematy do kanału, który mają opisany w polityce prywatności.
Czat Google nadaje się do umówienia terminu i podania ceny. Nie nadaje się do prowadzenia dokumentacji.
Gdy wiesz, że nie będziesz odpisywać w ciągu kilku godzin. Wyłączony czat nie szkodzi. Włączony i milczący szkodzi, bo klient widzi kanał kontaktu, próbuje go użyć i nie dostaje odpowiedzi.
Alternatywą pozostaje numer telefonu i przycisk kierujący na WhatsApp albo na formularz, gdzie masz kontrolę nad powiadomieniami.
W panelu zarządzania profilem firmy włączasz funkcję wiadomości i wskazujesz, gdzie chcesz je odbierać. Klient dostaje wtedy w profilu przycisk do napisania wiadomości.
Google oczekuje reakcji w ciągu 24 godzin i pokazuje przy profilu typowy czas Twojej odpowiedzi. Firmom, które nie odpisują przez dłuższy czas, wyłącza tę funkcję.
Bezpośrednio nie. Wpływa na to, ilu klientów w ogóle nawiąże kontakt, a kliknięcia i zaangażowanie na profilu Google obserwuje.
Tak. Możesz ustawić powitanie wysyłane po pierwszej wiadomości. Najlepiej wpisać w nie godziny, w których odpisujesz, i poprosić o dane potrzebne do wyceny.
Nie. Włączony i nieobsługiwany czat szkodzi bardziej niż jego brak, bo klient widzi kanał kontaktu, pisze i nie dostaje odpowiedzi. Zostaw wtedy telefon i formularz.
Nie należy. Do umówienia terminu i podania ceny czat wystarcza. Dane wrażliwe i dokumentację prowadź kanałem opisanym w Twojej polityce prywatności.
Zdjęcie w nagłówku: fotografia
autorstwa Jonas Leupe
z serwisu Unsplash,
udostępniona na licencji Unsplash.
Pełny adres zdjęcia: https://unsplash.com/photos/person-holding-black-android-smartphone-wK-elt11pF0?utm_source=twojklient&utm_medium=referral
Bezpłatna konsultacja 30 minut — analizujemy Twój profil GBP i pokazujemy konkretny plan działania. Zero zobowiązań.
📅 Umów bezpłatną konsultację