Gość otwiera Twój profil, klika menu i dostaje plik, który na telefonie ładuje się pięć sekund, otwiera w osobnej aplikacji i wymaga powiększania palcem. Połowa ludzi rezygnuje w tym momencie i wraca do listy wyników.

Menu wpisane wprost w profilu wyświetla się jako lista pozycji z cenami, bez wychodzenia z Map. Menu podpięte linkiem otwiera Twoją stronę. Menu pobrane automatycznie Google buduje z treści strony, gdy rozpozna na niej cennik.
Pierwszy sposób jest najlepszy, bo gość nie opuszcza profilu, a Google dostaje tekst, który może zestawić z zapytaniem o konkretne danie.
Plik nie jest stroną. Na telefonie otwiera się z opóźnieniem, często poza przeglądarką, i wymaga powiększania. Do tego Google czyta z niego mniej niż ze zwykłego tekstu, więc menu w PDF nie pomaga w dopasowaniu profilu do zapytań o dania.
Jeśli masz menu tylko w PDF, przepisz je na zwykłą podstronę. To jedna z tych zmian, które kosztują godzinę i działają od razu.
W panelu zarządzania wybierasz sekcję menu i dodajesz pozycje pogrupowane w kategorie: przystawki, zupy, dania główne, desery, napoje. Każda pozycja ma nazwę, cenę i krótki opis.
Opisu nie pomijaj. To miejsce, w którym wpisujesz składniki, a więc słowa, których szukają ludzie z ograniczeniami: bezglutenowe, wegańskie, bez laktozy.
Menu to sekcja przeznaczona dla gastronomii i wyświetla się jako lista pozycji. Produkty to kafelki ze zdjęciem, przeznaczone dla handlu.
Restauracja pracuje na menu. Kawiarnia sprzedająca też ziarna kawy na wynos wypełnia obie sekcje: dania w menu, paczki kawy w produktach.
Przepisy o informowaniu konsumenta wymagają, żeby informacja o alergenach była dostępna dla gościa. Menu w Google nie zwalnia z tego obowiązku i nie zastępuje karty w lokalu.
W opisach pozycji możesz zaznaczyć podstawowe informacje, ale pełną listę alergenów trzymaj tam, gdzie wymaga tego prawo. Ten tekst opisuje praktykę, a nie zastępuje porady prawnej.
Menu z nieaktualnymi cenami jest gorsze niż brak menu, bo kończy się sporem przy stole. Przejrzyj je przy każdej zmianie cennika i przy zmianie karty sezonowej.
Jeśli karta zmienia się co tydzień, wpisz w profil stałą część i publikuj zmienną w postach. Post żyje siedem dni, czyli dokładnie tyle, ile taka karta.
W panelu zarządzania profilem wybierz sekcję menu i wpisz pozycje pogrupowane w kategorie, z nazwą, ceną i opisem. To działa lepiej niż podpięcie linku, bo gość nie opuszcza profilu.
Możesz, ale to najsłabsze rozwiązanie. Plik otwiera się na telefonie z opóźnieniem i wymaga powiększania, a Google czyta z niego mniej niż ze zwykłej strony. Przepisz menu na podstronę z tekstem.
Menu to lista pozycji przeznaczona dla gastronomii. Produkty to kafelki ze zdjęciem i ceną, przeznaczone dla handlu. Kawiarnia sprzedająca ziarna wypełnia obie sekcje.
Nie. Obowiązek informowania o alergenach wynika z przepisów i menu w profilu z niego nie zwalnia. Pełną informację trzymaj tam, gdzie wymaga tego prawo.
Przy każdej zmianie cennika i karty sezonowej. Nieaktualne ceny kończą się sporem przy stole. Karty zmieniające się co tydzień publikuj w postach, bo post żyje siedem dni.
Zdjęcie w nagłówku: fotografia
autorstwa Clay Banks
z serwisu Unsplash,
udostępniona na licencji Unsplash.
Pełny adres zdjęcia: https://unsplash.com/photos/black-chopsticks-in-white-ceramic-bowl-on-table-1Uj0HmqQFGk?utm_source=twojklient&utm_medium=referral
Bezpłatna konsultacja 30 minut — analizujemy Twój profil GBP i pokazujemy konkretny plan działania. Zero zobowiązań.
📅 Umów bezpłatną konsultację