Rynek obsługi wizytówek Google wygląda z zewnątrz identycznie: wszyscy piszą o TOP 3, opiniach i widoczności w Mapach. Różnica ujawnia się dopiero w trzecim miesiącu, kiedy jedni pokazują liczby z panelu, a drudzy wysyłają kolorowy raport o „wzroście rozpoznawalności”. Poniżej masz pytania, które tę różnicę wychwytują wcześniej.

Wizytówkę Google zakłada się na koncie Google i to konto decyduje o wszystkim. Uczciwy wykonawca prosi o rolę menedżera na Twoim koncie i nigdy nie przenosi profilu na własne. Gdy współpraca się kończy, po prostu odbierasz mu uprawnienia, a profil, opinie i zdjęcia zostają u Ciebie.
Układ, w którym firma zakłada profil na swoim koncie i „udostępnia go w ramach abonamentu”, ustawia Cię w pozycji najemcy własnej wizytówki. Przy rozstaniu bywa, że profil zostaje po drugiej stronie razem z setką opinii, które zbierałeś latami. Zapytaj wprost, na czyim koncie będzie własność, i poproś o odpowiedź w umowie.
Zdanie „gwarantujemy pierwsze miejsce w Mapach” dyskwalifikuje rozmówcę szybciej niż cokolwiek innego. Pozycja zależy od trafności, odległości klienta od firmy i popularności profilu, a żadnego z tych elementów wykonawca nie kontroluje w całości. Dwie osoby stojące na przeciwległych końcach miasta widzą inny zestaw wyników na to samo zapytanie.
To samo dotyczy gwarancji na liczbę opinii. Opinię wystawia klient, nie agencja. Firma, która obiecuje konkretną liczbę opinii w miesiącu, albo nie wie, co mówi, albo planuje zdobyć je w sposób, za który odpowiadasz Ty jako właściciel profilu.
To jest pytanie, które rozdziela rynek na pół. Zgodna z zasadami odpowiedź brzmi mniej więcej tak: prośbę wysyła firma, wysyła ją do faktycznych klientów, w momencie zakończenia usługi, bez nagrody i bez selekcji, komu wysłać. Wykonawca dostarcza narzędzia, czyli link, kod QR, wzory wiadomości i rytm próśb.
Odpowiedzi, po których należy zakończyć rozmowę: „mamy bazę osób, które wystawią opinie”, „damy rabat za opinię”, „najpierw pytamy, czy klient jest zadowolony, i tylko zadowolonym wysyłamy link”. Pierwsze dwie łamią zasady Google i przepisy o nieprawdziwych opiniach konsumenckich, trzecia to bramkowanie opinii, zakazane wprost przez Google. Konsekwencje spadają na profil firmy, czyli na Ciebie.
Raport jest jedynym dowodem, że ktoś przy profilu pracuje. Dobry raport składa się z liczb, które możesz samodzielnie sprawdzić w swoim panelu Google: wyświetlenia w wyszukiwarce i w Mapach, wyszukiwania po nazwie firmy i po kategorii, kliknięcia w telefon, trasę i stronę, liczba i średnia opinii, pozycje na monitorowanych frazach.
Słaby raport rozpoznasz po tym, że nie da się go zweryfikować. „Zwiększyliśmy zasięg o 40 procent” bez wskazania metryki, okresu i punktu odniesienia nie znaczy nic. Poproś też o listę prac wykonanych w danym miesiącu, konkretnie: ile postów, ile odpowiedzi na opinie, co zmienione w profilu.
Odpowiedzi na opinie czyta nie ich autor, tylko następny klient porównujący dwie firmy. Sprawdź więc nie samo „odpowiadamy na opinie”, tylko w jakim czasie i czy przy opiniach krytycznych wykonawca uzgadnia z Tobą treść. Tylko Ty wiesz, jak faktycznie wyglądała dana sytuacja.
W branżach objętych tajemnicą zawodową, czyli w ochronie zdrowia, u prawników i u notariuszy, dochodzi dodatkowy warunek: odpowiedź nie może potwierdzać, że autor był pacjentem albo klientem. Zapytaj, czy wykonawca w ogóle wie, że taki problem istnieje. To dobre pytanie sprawdzające.
Warunki wejścia są zwykle atrakcyjne, bo mają Cię przekonać. Sprawdź drugą stronę: okres wypowiedzenia, co się dzieje z dostępami po zakończeniu, czy wykonawca usuwa swoje uprawnienia, czy treści i zdjęcia zostają w profilu, czy jest opłata za przekazanie profilu.
Uwaga na umowy na dwanaście miesięcy bez możliwości wcześniejszego zakończenia. Kwartał ma sens, bo pierwszy miesiąc to głównie porządki, a efekt widać w kolejnych. Rok bez wyjścia to już wyłącznie zabezpieczenie wykonawcy.
Pozorne prowadzenie ma kilka stałych objawów. Posty publikowane hurtem raz w miesiącu, wszystkie tego samego dnia. Odpowiedzi na opinie kopiowane co do przecinka, w każdej ta sama formuła. Zdjęcia dodane raz przy starcie i nigdy więcej. Opis firmy, którego nikt nie zmienił od roku, mimo że doszły nowe usługi.
Sprawdź to sam, wchodząc na swój profil jak zwykły klient, najlepiej z telefonu i w trybie prywatnym. Jeśli po trzech miesiącach nie widzisz różnicy w tym, co widzi klient, to jej nie ma, niezależnie od tego, co mówi raport.
Stawki różnią się przede wszystkim zakresem prac, więc porównuj oferty po tym, co dokładnie dzieje się co miesiąc, a nie po samej kwocie. Tańsze pakiety kończą się zwykle na postach, bez pracy nad opiniami i bez raportu. Przy kilku lokalizacjach cena liczona jest najczęściej za każdy profil osobno, a nasz własny cennik znajdziesz na stronie głównej.
Nie dajesz hasła, tylko dodajesz wykonawcę jako menedżera profilu. To osobna rola, którą możesz odebrać jednym kliknięciem, a Twoje konto pozostaje niedostępne. Jeśli ktoś prosi o login i hasło do konta Google, odmów.
Nie i nikt uczciwy tego nie obieca. Wyniki w Mapach zależą między innymi od odległości między klientem a firmą, więc ta sama firma jest raz pierwsza, a raz siódma, zależnie od tego, gdzie stoi szukający. Wykonawca może zobowiązać się do zakresu prac i do pokazywania liczb, nie do konkretnej pozycji.
Pierwsze zmiany w wyświetleniach widać zwykle po kilku tygodniach od uporządkowania profilu, bo Google musi przeliczyć nowe dane. Przyrost opinii zależy od liczby klientów, których obsługujesz, i od tego, jak konsekwentnie prosisz ich o opinię. Trzy miesiące to rozsądny moment na pierwszą ocenę współpracy.
Samodzielne prowadzenie jest realne, jeśli masz jedną lokalizację i potrafisz znaleźć kilka godzin miesięcznie na posty, odpowiedzi i zdjęcia. Wykonawca ma sens wtedy, gdy tych godzin nie masz albo gdy profili jest kilka i trzeba pilnować spójności między nimi. Za samą wiedzę nie warto płacić: jest jawna i opisana.
Przy poprawnie ustawionych rolach profil zostaje Twój razem z opiniami, zdjęciami i opublikowanymi treściami, a wykonawca traci do niego dostęp. Warto zapisać to w umowie wprost, łącznie z terminem usunięcia uprawnień. Problem pojawia się wyłącznie wtedy, gdy profil założono na koncie wykonawcy.
Zdjęcie w nagłówku: fotografia
autorstwa Carrie Allen www.carrieallen.com
z serwisu Unsplash,
udostępniona na licencji Unsplash.
Pełny adres zdjęcia: https://unsplash.com/photos/a-man-and-a-woman-sitting-at-a-white-table-1H1LBKvD7ew?utm_source=twojklient&utm_medium=referral
Bezpłatna konsultacja 30 minut — analizujemy Twój profil GBP i pokazujemy konkretny plan działania. Zero zobowiązań.
📅 Umów bezpłatną konsultację