Klient stoi przed wyborem: zamówić z dostawą za trzy dni albo pojechać i mieć od razu. Wygrywasz tylko wtedy, gdy w ciągu kilku sekund odpowie sobie na trzy pytania: czy mają to, czego szukam, czy jest teraz otwarte i jak daleko to jest.

Google ma osobne kategorie dla sklepu rowerowego, zoologicznego, z odzieżą dziecięcą, z artykułami budowlanymi i setek innych. Ogólny „sklep” przegrywa z każdą z nich.
Sprawdź trzy sklepy stojące nad Tobą w Mapach i porównaj ich kategorie ze swoją. Specjalizacje, którymi też się zajmujesz, dołóż jako kategorie dodatkowe.
To jedyne miejsce w profilu, w którym pokażesz asortyment. Wstaw od dziesięciu do dwudziestu rzeczy kupowanych najczęściej, ze zdjęciem i ceną, i pogrupuj je w kolekcje.
Klient przeglądający kafelki dostaje odpowiedź na pytanie „czy mają to, czego szukam”, bez dzwonienia. Pusta zakładka produktów zostawia go z domysłami, a domysły przegrywają z dostawą do domu.
Sklep pokazany jako zamknięty wypada z rozważań natychmiast, niezależnie od oceny i asortymentu. Aktualne godziny to najtańsza rzecz, jaką możesz zrobić dla sprzedaży.
Ustaw godziny świąteczne z wyprzedzeniem, także te skrócone przed Wigilią i w długie weekendy. Google przypomina o tym z wyprzedzeniem, ale przypomnienie łatwo przeoczyć.
Odbiór na miejscu, odbiór tego samego dnia, dowóz, płatność kartą i telefonem, parking, dostępność dla wózków, zwrot w sklepie.
Odbiór tego samego dnia jest tu najmocniejszy, bo to jedyna przewaga, której sprzedaż wysyłkowa nie odtworzy. Zaznacz go, jeśli faktycznie działa.
Klient chce zobaczyć, że sklep jest zaopatrzony. Fotografuj półki z towarem, witrynę od ulicy z widoczną nazwą, wnętrze w porze otwarcia i ladę.
Unikaj zdjęć samego logo, grafik z promocjami i pustych półek po dostawie. Zdjęcie zatowarowanego regału sprzedaje lepiej niż każdy opis.
Sklep ma naturalny materiał na posty: nowa dostawa, wyprzedaż końcówek, produkt sezonowy, zmiana godzin przed świętami. To treść, którą i tak masz, więc publikowanie raz w tygodniu nie kosztuje czasu.
Post widzi ktoś, kto już Cię znalazł i porównuje. Dlatego lepiej działa konkret o dostępności niż hasło reklamowe.
Klienci sklepów wystawiają opinie rzadziej niż klienci usług, bo transakcja jest krótka. Najlepszy moment na prośbę to wydanie towaru albo paragon z kodem QR przy kasie.
W opiniach o sklepach powtarzają się trzy tematy: dostępność towaru, ceny i obsługa. Odpowiadając, odnoś się do tych punktów, bo kolejny czytelnik szuka właśnie ich.
Najbardziej szczegółową, która opisuje asortyment: sklep rowerowy, zoologiczny, z artykułami budowlanymi. Ogólna kategoria „sklep” przegrywa z każdą specjalizacją. Pozostałe dołóż jako dodatkowe.
Tak. To jedyne miejsce, w którym pokażesz asortyment. Klient dostaje odpowiedź na pytanie, czy masz to, czego szuka, bez dzwonienia. Zacznij od dziesięciu do dwudziestu najczęściej kupowanych rzeczy.
Dostępnością od ręki. Zaznacz atrybuty odbioru na miejscu i tego samego dnia, trzymaj aktualne godziny i pokaż zdjęcia zatowarowanych półek. To przewagi, których wysyłka nie odtworzy.
Półki z towarem, witrynę od ulicy z widoczną nazwą, wnętrze w porze otwarcia i ladę. Zdjęcia samego logo i grafik promocyjnych nie działają.
Przy wydaniu towaru albo przez kod QR na paragonie. Klienci sklepów wystawiają opinie rzadziej niż klienci usług, więc moment prośby ma tu większe znaczenie.
Zdjęcie w nagłówku: fotografia
autorstwa Korie Cull
z serwisu Unsplash,
udostępniona na licencji Unsplash.
Pełny adres zdjęcia: https://unsplash.com/photos/woman-standing-inside-clothing-area-IzIME1jwjCY?utm_source=twojklient&utm_medium=referral
Bezpłatna konsultacja 30 minut — analizujemy Twój profil GBP i pokazujemy konkretny plan działania. Zero zobowiązań.
📅 Umów bezpłatną konsultację