Klient hydraulika nie planuje. Ma wodę na podłodze i szuka kogoś, kto odbierze telefon teraz. Wybiera spośród trzech pierwszych firm w Mapach i prawie nigdy nie schodzi niżej.

Hydraulik pracuje u klienta, więc profil ustawiasz jako firmę dojazdową: adres ukryty, obszar działania podany miastami albo dzielnicami.
Nie obejmuj całego województwa. Google rozmywa wtedy dopasowanie, a Ty i tak nie pojedziesz sto kilometrów do cieknącego kranu. Podaj miejscowości, do których faktycznie jeździsz w ciągu godziny.
Klient wpisuje w Google to, co widzi, a nie nazwę fachową. Szuka „cieknie rura pod zlewem”, a nie „usług hydrotechnicznych”.
Lista, która działa: udrażnianie kanalizacji, usuwanie awarii wodnych, wymiana baterii i syfonu, montaż i wymiana toalety, wymiana grzejników, montaż zmywarki i pralki, przeróbki instalacji wodnej, wykrywanie wycieków, wymiana zaworów, podłączenie kotła, hydraulika w łazience od remontu.
Godziny całodobowe wpisane na wyrost są w tej branży najkosztowniejszym błędem. Klient dzwoni o drugiej w nocy, nikt nie odbiera, a rano zostaje jedynka z komentarzem o tym, że deklarujesz coś, czego nie robisz.
Wpisz godziny, w których odbierasz telefon. Jeśli obsługujesz awarie poza nimi, dodaj to jako osobną usługę z opisem i widełkami cenowymi za dojazd nocny.
Firma dojazdowa nie ma witryny ani poczekalni. Fotografuj to, co masz: oznakowany samochód, narzędzia, siebie przy pracy, efekty w parach przed i po.
Zestawienia przed i po działają tu najlepiej: zapchany syfon i czysty odpływ, stara bateria i nowa. Klient ocenia po nich staranność, a przy okazji widzi, że firma istnieje naprawdę.
Wpisz w opis firmy realny czas dojazdu do awarii, na przykład do sześćdziesięciu minut na terenie miasta. To jedyna informacja, o którą klient w panice pyta zaraz po cenie.
Podawaj czas, który dotrzymasz w typowy dzień, a nie rekordowy. Spóźnienie o godzinę przy deklaracji trzydziestu minut wraca w opinii.
Podaj widełki za typowe zlecenia i osobno koszt dojazdu albo diagnozy. Klient boi się w tej branży jednej rzeczy: że przyjedziesz i policzysz, ile zechcesz.
Firma, która ma w profilu podane widełki i cenę dojazdu, dostaje mniej telefonów i więcej zleceń, bo dzwonią ci, którzy akceptują stawkę.
Klient po usuniętej awarii jest wdzięczny i to najlepszy moment na prośbę o opinię. Poproś przy płatności, zostaw wizytówkę z kodem QR albo wyślij krótką wiadomość tego samego dnia.
W opiniach o hydraulikach powtarzają się trzy tematy: czas dojazdu, zgodność ceny z wyceną i to, czy usterka wróciła. Odpowiadając, odnoś się do tych punktów.
Nie. Firma dojazdowa ukrywa adres i podaje obszar działania. Wpisz miejscowości, do których realnie dojeżdżasz, a nie całe województwo.
Wpisując usługi językiem klienta, czyli objawami: cieknąca rura, zapchany odpływ, wymiana baterii. Nazwy fachowe z katalogu części nie odpowiadają temu, co ludzie wpisują w Google.
Tylko jeśli faktycznie odbierasz telefon całą dobę. Nieodebrany telefon w godzinach, które sam zadeklarowałeś, kończy się negatywną opinią. Obsługę awarii poza godzinami dodaj jako osobną usługę.
Oznakowany samochód, narzędzia, siebie przy pracy i efekty w parach przed i po. Zestawienia przed i po działają w tej branży najmocniej.
Warto podać widełki za typowe zlecenia i osobno koszt dojazdu. Klient boi się nieprzewidywalnej wyceny na miejscu, więc jasna stawka zwiększa liczbę zamówień.
Przy płatności, gdy klient widzi efekt. Wizytówka z kodem QR albo krótka wiadomość tego samego dnia działa lepiej niż prośba po tygodniu.
Zdjęcie w nagłówku: fotografia
autorstwa Timur Shakerzianov
z serwisu Unsplash,
udostępniona na licencji Unsplash.
Pełny adres zdjęcia: https://unsplash.com/photos/a-man-fixing-a-water-heater-in-a-room-kxuz4YrLxSc?utm_source=twojklient&utm_medium=referral
Bezpłatna konsultacja 30 minut — analizujemy Twój profil GBP i pokazujemy konkretny plan działania. Zero zobowiązań.
📅 Umów bezpłatną konsultację