Klientka gabinetu porównuje trzy profile i wybiera ten, który odpowiada na jej pytania bez dzwonienia: czy robicie ten zabieg, ile kosztuje i czy jest wolny termin w czwartek. Profil, który milczy w tych trzech sprawach, przegrywa z tańszym konkurentem.

Google rozróżnia gabinet kosmetyczny, salon paznokci, studio rzęs, gabinet medycyny estetycznej, salon depilacji i wiele innych. Kategoria główna ma opisywać to, z czego masz największy przychód.
Pozostałe dołóż jako dodatkowe. Gabinet zarabiający głównie na paznokciach, a ustawiony na ogólny „salon kosmetyczny”, przegrywa zapytania o manicure z konkurencją, która to doprecyzowała.
To najważniejsze pole w tej branży. Wypisz zabiegi nazwami, których używają klientki, i podaj ceny albo widełki. Pod każdą pozycją masz trzysta znaków opisu: wpisz tam, ile zabieg trwa, co obejmuje i jak się przygotować.
Klientka szukająca ceny oczyszczania wodorowego porównuje trzy profile. Ten bez cen odpada pierwszy, bo dzwonienie po cennik to dla niej dodatkowa praca.
Zabiegi mają stałą długość i przewidywalną cenę, więc rezerwacja przez profil działa tu lepiej niż w większości branż. Klientka umawia się wieczorem, kiedy przegląda telefon, a nie w Twoich godzinach pracy.
Ustaw bufor między wizytami i przypomnienie na dobę przed terminem. Bez przypomnienia liczba nieodwołanych nieobecności rośnie, bo rezerwacja zrobiona w nocy wypada z pamięci.
Zestawienia przed i po sprzedają w tej branży najmocniej. Wymagają jednak zgody osoby, którą widać na zdjęciu, także wtedy, gdy kadr obejmuje samą dłoń czy fragment twarzy.
Zbieraj zgodę na piśmie przy zabiegu, jednym krótkim formularzem. Bez zgody publikuj zdjęcia stanowiska, produktów, wnętrza i pracy w kadrze, na którym nikogo nie da się rozpoznać.
Parking, dostępność dla wózków, płatność kartą i telefonem, obsługa po umówieniu, toaleta, wi-fi. W gabinetach z zabiegami dla mężczyzn warto zaznaczyć też to wprost w liście usług.
Dodaj godziny realne, w tym soboty. Sobota to w tej branży najczęściej sprawdzany dzień, a jednocześnie najczęściej nieaktualny w profilach.
Najlepszy moment to koniec wizyty, gdy klientka widzi efekt w lustrze. Kod QR przy stanowisku albo krótki link w wiadomości potwierdzającej wizytę działa lepiej niż prośba wysłana po trzech dniach.
Nie oferuj rabatu za opinię. To narusza zasady Google, a przy okazji zniechęca klientki, które nie chcą czuć się kupione.
Post o wolnym terminie na ten tydzień to najlepiej działająca treść w tej branży, bo trafia w moment, w którym klientka i tak szuka. Do tego nowe zabiegi, sezonowe przypomnienia i zmiany godzin.
Publikuj mniej więcej co tydzień, bo zwykły post znika po siedmiu dniach i sekcja zostaje pusta.
Tę, która opisuje zabiegi dające największy przychód: salon paznokci, studio rzęs, gabinet kosmetyczny, medycyna estetyczna. Pozostałe dołóż jako kategorie dodatkowe.
Warto. Klientka porównująca trzy gabinety odrzuca najpierw ten, który każe dzwonić po cennik. Przy zabiegach zależnych od zakresu podaj widełki.
Tylko za zgodą osoby widocznej na zdjęciu, także przy kadrze obejmującym fragment ciała. Zgodę zbieraj na piśmie przy zabiegu.
Tak. Zabiegi mają stałą długość i przewidywalną cenę, więc rezerwacja działa tu wyjątkowo dobrze. Ustaw bufor między wizytami i przypomnienie na dobę przed terminem.
Nie. Warunkowanie opinii korzyścią łamie zasady Google. Poproś o opinię na koniec wizyty, bez nagrody i bez wskazywania oceny.
Wolne terminy na najbliższy tydzień, nowe zabiegi, sezonowe przypomnienia i zmiany godzin. Post znika po siedmiu dniach, więc publikuj mniej więcej co tydzień.
Zdjęcie w nagłówku: fotografia
autorstwa Wco Global
z serwisu Unsplash,
udostępniona na licencji Unsplash.
Pełny adres zdjęcia: https://unsplash.com/photos/woman-wrapped-in-towels-in-a-sauna-SlpmIhUd860?utm_source=twojklient&utm_medium=referral
Bezpłatna konsultacja 30 minut — analizujemy Twój profil GBP i pokazujemy konkretny plan działania. Zero zobowiązań.
📅 Umów bezpłatną konsultację