Fotograf ślubny, portrecista, autor zdjęć produktowych i specjalista od wnętrz to cztery różne zapytania w Google, a często jedna firma i jeden profil. Do tego klient rzadko przychodzi do Ciebie, bo to Ty jedziesz do niego albo wynajmujesz studio na godziny. Te dwie cechy, brak stałego lokalu i rozrzut specjalizacji, decydują o tym, jak ustawić wizytówkę. Poniżej kolejność ustawień, która ma sens w tej branży.

Kategoria główna waży w profilu najwięcej, więc wybierz ją pod tę specjalizację, na której chcesz zarabiać najwięcej, a nie pod całą swoją ofertę. Jeśli większość przychodu dają Ci śluby, sprawdź, czy panel oferuje kategorię wprost o fotografii ślubnej, i ustaw ją jako główną. Gdy takiej nie ma, zostaje ogólny „Fotograf”. Nazwy kategorii w polskim panelu bywają różne i Google je zmienia, więc wpisz w wyszukiwarkę kategorii słowo „fotograf” i zobacz, co aktualnie proponuje.
Pozostałe specjalizacje dodaj jako kategorie dodatkowe. Rozszerzają one zestaw zapytań, przy których profil może się pokazać, na przykład „zdjęcia do CV”, „fotograf produktowy” czy „sesja rodzinna”. Google pozwala na kilka kategorii dodatkowych, a aktualny limit zobaczysz w panelu. Każda z nich ma odpowiadać temu, co naprawdę robisz, bo dopisana usługa, której nie wykonujesz, przynosi tylko zapytania, na które musisz odmawiać. Jeśli wynajmujesz też studio, sprawdź, czy kategoria studia fotograficznego pasuje do sposobu, w jaki przyjmujesz klientów.
Jeśli pracujesz z domu, a klienci nie przychodzą pod ten adres, nie zostawiaj go widocznego w profilu. W panelu ustaw firmę jako obsługującą klientów w ich lokalizacji, ukryj adres i wpisz obszar działania, czyli miasto i miejscowości, do których naprawdę jeździsz. Ślub w powiecie obok albo zdjęcia produktowe w hali na obrzeżach to wciąż Twój teren, więc wpisz te miejsca. Nie dodawaj połowy województwa z ambicji, bo obszar ma odpowiadać temu, dokąd dojedziesz za stawkę z cennika.
Adres jest potrzebny do weryfikacji profilu, nawet jeśli potem go ukryjesz. Google może poprosić o wideo weryfikacyjne, na którym pokazujesz miejsce pracy, sprzęt, dokumenty firmy albo szyld, a rozbieżność między adresem a tym, co widać na nagraniu, kończy się odrzuceniem wniosku albo zawieszeniem profilu. Wpisz więc adres, pod którym faktycznie działasz. Nie podawaj adresu wynajmowanego na godziny studia, jeśli nie masz tam własnego stanowiska i nie jesteś stałym najemcą.
Fotograf sprzedaje efekt, ale klient wpisuje w Google konkretną potrzebę, więc każda specjalizacja ma dostać własną pozycję w sekcji usług. Zamiast jednego wpisu „sesje fotograficzne” dodaj osobno reportaż ślubny, sesję biznesową i zdjęcia do CV, zdjęcia produktowe, fotografię wnętrz oraz sesję rodzinną. Pod każdą wpisz krótki opis pakietu: czas pracy, liczbę obrobionych zdjęć i sposób przekazania galerii. Wtedy osoba szukająca zdjęć do CV nie musi zgadywać, czy w ogóle to robisz.
Przy cenie podaj widełki albo samo „od”, jeśli koszt mocno zależy od czasu i dojazdu. Widełki odsiewają osoby, których budżet jest o rząd wielkości niższy, więc oszczędzasz czas obu stronom. Możesz też zostawić wycenę indywidualną, ale wtedy napisz, od czego cena zależy. Wpisana kwota ma się zgadzać z tym, co powiesz klientowi przy zapytaniu, bo rozjazd między profilem a ofertą kończy się złą opinią.
Strona to miejsce na całe serie, w pełnej rozdzielczości, ułożone w kolejności opowiadającej historię. Profil Google działa jak okładka: klient widzi kilka miniatur w wynikach wyszukiwania i na mapie, zwykle na telefonie, i w kilka sekund decyduje, czy klika. Miniatury są przycinane automatycznie, więc kadr z twarzą lub produktem na krawędzi po przycięciu traci sens. Wybieraj do profilu zdjęcia z głównym motywem pośrodku, czytelne także w małym formacie.
Zdjęcie logo i zdjęcie w tle ustaw ręcznie, bo to one często pokazują się jako pierwsze. Do reszty dodaj po kilka najmocniejszych ujęć z każdej specjalizacji oraz jedno zdjęcie z Twojej pracy, bo klient ślubny i portretowy wybiera człowieka, a nie sprzęt. Dodawaj nowe zdjęcia regularnie, choćby kilka w miesiącu, bo Google traktuje profile bez ruchu gorzej. Ta sama sesja wygląda inaczej na dużym monitorze i w miniaturze na telefonie, więc przed publikacją obejrzyj zdjęcie w małym rozmiarze.
Zdjęcie osoby rozpoznawalnej po twarzy to jej wizerunek, a jego rozpowszechnianie co do zasady wymaga zezwolenia tej osoby. Publikacja w profilu Google jest rozpowszechnianiem tak samo jak wpis na stronie czy w mediach społecznościowych. Umowa na sesję to dobre miejsce na osobny zapis o tym, czy klient zgadza się na użycie zdjęć w portfolio, gdzie i na jak długo. Przy dzieciach zgodę wyraża rodzic lub opiekun, a przy ślubach i wnętrzach pomyśl osobno o gościach i domownikach widocznych w kadrze.
To ogólny porządek, a wyjątki i treść klauzul skonsultuj z prawnikiem. Klient bywa zgodny na portfolio, ale nie na publiczny opis miejsca, więc dopytaj, czy zdjęcie ma być podpisane i kto może je zobaczyć. Wnętrz prywatnych domów i produktów cudzej marki nie wrzucaj bez wiedzy właściciela. Zgody trzymaj razem z umowami, bo w razie sporu będą Twoim dowodem.
Najlepszy moment na prośbę o opinię to dzień, w którym klient dostaje galerię. Emocje są wtedy największe, a zdjęcia jeszcze nowe. Przy ślubach materiał trafia do pary zwykle po kilku tygodniach od uroczystości, więc nie proś o opinię tuż po samym ślubie, bo klient nie widział jeszcze efektu. Wyślij wiadomość razem z linkiem do galerii albo krótką kolejną z bezpośrednim linkiem do formularza opinii z panelu.
Proś o opinię każdego klienta, nie tylko tych, którzy zachwycają się w rozmowie, bo wybieranie, kto może ją wystawić, jest niezgodne z zasadami Google. Nie oferuj rabatu ani darmowego wydruku w zamian za opinię, bo to również narusza zasady i profil może stracić opinie. Odpowiadaj na każdą, także krótką, i wspomnij rodzaj sesji, na przykład „cieszę się, że zdjęcia do CV spełniły oczekiwania”. Opinia o długim czasie oddania zdjęć zdarza się w tej branży często, więc napisz spokojnie, jaki jest standardowy termin i co go w tym przypadku zmieniło.
Fotografia ma wyraźne sezony, więc posty planuj z wyprzedzeniem kilku tygodni. Sesje jesienne ogłaszaj, zanim zrobi się szaro, zdjęcia świąteczne, zanim skończą się wolne terminy, a wolne daty ślubne wtedy, gdy pary planują kolejny sezon. Post przestaje być eksponowany po około tygodniu, więc jeden na kwartał to za mało, choć codzienny zalew nie jest potrzebny. Dodaj zdjęcie, krótki opis terminów i przycisk prowadzący do rezerwacji albo formularza.
Sekcja pytań i odpowiedzi jest otwarta, więc odpowiedzieć może każdy, także konkurencja albo przypadkowa osoba, która się myli. Zadaj tam własne pytania i sam na nie odpowiedz: ile czeka się na zdjęcia, czy dojeżdżasz do klienta i w jakim promieniu, czy klient dostaje pliki surowe, czy w cenie są wydruki. Odpowiadaj zgodnie z tym, co masz w umowie, bo profil stanie się punktem odniesienia w sporze. Zaglądaj do tej sekcji co jakiś czas, bo cudza błędna odpowiedź zostaje widoczna, dopóki jej nie zgłosisz.
Może, jeśli obsługuje klientów w ich lokalizacji albo w miejscu, które sam wybiera. Ustaw wtedy obszar działania i ukryj adres. Weryfikacja nadal wymaga prawdziwego adresu, pod którym działasz.
Tak, jeśli klienci nie przychodzą do Ciebie do domu. W panelu wskazujesz, że obsługujesz klientów w ich miejscu, a zamiast adresu podajesz obszar działania. Adres podajesz Google do weryfikacji, ale nie musi być widoczny dla klientów.
Tyle, ile realnych specjalizacji wykonujesz i chcesz sprzedawać. Google pozwala na kilka, a limit sprawdzisz w panelu. Każda kategoria powinna mieć odpowiednik w sekcji usług, żeby profil był spójny.
Tak, ale rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na zdjęciu. Ustal to w umowie na sesję i zachowaj zgodę. Przy dzieciach potrzebna jest zgoda rodzica lub opiekuna, a wątpliwości skonsultuj z prawnikiem.
W dniu przekazania galerii, gdy klient widzi efekt. Przy ślubach oznacza to moment po dostarczeniu materiału, nie dzień uroczystości. Poproś każdego klienta i nie oferuj nagród za opinię.
Możesz podać widełki lub cenę od dla każdego pakietu. Pomaga to odsiać zapytania spoza budżetu. Jeśli wyceniasz indywidualnie, opisz w usłudze, od czego cena zależy.
Zdjęcie w nagłówku: fotografia
autorstwa Ellis Lee
z serwisu Unsplash,
udostępniona na licencji Unsplash.
Pełny adres zdjęcia: https://unsplash.com/photos/a-man-taking-a-picture-with-a-camera-pzWx4fX90q8?utm_source=twojklient&utm_medium=referral
Bezpłatna konsultacja 30 minut — analizujemy Twój profil GBP i pokazujemy konkretny plan działania. Zero zobowiązań.
📅 Umów bezpłatną konsultację