To jest najbardziej niedoceniana rzecz w całej wizytówce. Nic nie kosztuje, zajmuje pięć minut, a jej brak potrafi kosztować klientów codziennie, i to bez śladu w żadnej statystyce.

Klient, który przyjedzie pod zamknięte drzwi, nie dzwoni z pretensją. On po prostu jedzie do konkurencji i nigdy nie wraca. Czasem zostawia jednogwiazdkową opinię z jednym zdaniem o tym, że było zamknięte mimo informacji w Google. Taka opinia zostaje na lata.
Google wyraźnie oznacza w wizytówce, że godziny w święto mogą się różnić, i pyta użytkownika, czy je potwierdza. Profil bez uzupełnionych godzin świątecznych dostaje ostrzeżenie widoczne dla klienta. Uzupełnij je raz na kwartał, przy okazji patrząc w kalendarz na najbliższe dni ustawowo wolne.
Lepiej podać krótsze godziny i być otwartym dłużej niż odwrotnie. Klient, który trafi na otwarte mimo informacji o zamknięciu, jest mile zaskoczony. Klient, który trafi na zamknięte, jest oszukany. Te dwie sytuacje nie są symetryczne.
Jeśli przyjmujesz na umówione wizyty, ustaw godziny przyjmowania, a nie godziny, w których jesteś w firmie. Wizytówka odpowiada na pytanie „kiedy mogę do Was przyjść”, a nie „kiedy pracujecie”.
Jeśli profil długo nie jest aktualizowany, Google zaczyna pytać odwiedzających, czy firma jest jeszcze otwarta, i potrafi zmienić dane na podstawie ich odpowiedzi. Regularna aktualizacja odbiera mu powód, żeby zgadywać za Ciebie.
Zdjęcie w nagłówku: fotografia
autorstwa Clay Banks
z serwisu Unsplash,
udostępniona na licencji Unsplash.
Pełny adres zdjęcia: https://unsplash.com/photos/white-and-black-love-is-love-print-glass-N3SsG7xR-Dg
Bezpłatna konsultacja 30 minut — analizujemy Twój profil GBP i pokazujemy konkretny plan działania. Zero zobowiązań.
📅 Umów bezpłatną konsultację